18 33 72 140
Limanowa, ul. Matki Boskiej Bolesnej 13
- A +

„Tatry waszymi oczami widziane”

Wystawy

Od 19 lutego w Miejskiej Galerii Sztuki można zwiedzać wystawę fotografii autorstwa ś.p. Henryka Skopowskiego i Marka Kolawy. Kochali Tatry, uwielbiali w nich przebywać. To wszystko widać na zdjęciach.

„Tatry waszymi oczami widziane”

To nie był typowy wernisaż jakich było wiele i pewnie będzie wiele w limanowskiej Galerii. Z wiadomych powodów nie mógł taki być. Poprzedziła go Msza św. w limanowskiej Bazylice w intencji autorów zdjęć. Wszystkie sprawy związane z formalnym otwarciem wystawy, jej tematyką i charakterystyką, przemowami – ograniczono do niezbędnego minimum. Na sam początek odczytano wiersz pod tytułem „Na pamiątkę ...”. Autorem jest Sebastian Nikiel. Napisał go cztery dni po tragicznych wydarzeniach z ubiegłego roku. Z potrzeby serca on powstał zapewne, odruchu, bo autor nie znał ani pana Henryka ani pana Marka. Następnie głos zabrała dyrektor biblioteki Joanna Michalik. Witając gości i dziękując Barbarze Musiał – Merkowskiej za techniczne przygotowanie wystawy, przekazała kilka podstawowych informacji związanych z nią. Utrzymując nastrój poetycki, zacytowała bardzo adekwatny do chwili i piękny fragment „Kolędy dla nieobecnych”:

Daj nam wiarę, że to ma sens.
Że nie trzeba żałować przyjaciół.
Że gdziekolwiek są - dobrze im jest,
Bo są z nami choć w innej postaci.
I przekonaj, że tak ma być,
Że po głosach tych wciąż drży powietrze.
Że odeszli po to by żyć,
I tym razem będą żyć wiecznie.

I w tym momencie chyba, zaocznie nieco i bezwiednie, wystawa została oficjalnie otwarta. Towarzyszyły jej dwie prezentacje. Ratownik TOPR i przewodnik tatrzański Bartosz Zwijacz-Kozica, m.in. prezentując sprzęt górski, opowiedział o zimowych niebezpieczeństwach związanych czyhających na turystów w górach oraz sposobach i formach radzenia sobie z takimi sytuacjami. Rafał Raczyński natomiast „zaprosił” do serca Himalajów, pokazując zdjęcia i komentując wyprawę na szczyt Ama Dablam w Nepalu.

Na wystawie „Tatry naszymi oczami widziane” prezentowane jest 39 fotografii autorstwa pana Henryka i pana Marka. Zdjęcia pochodzą z ich wypraw w Tatry. Stanowią tylko drobniuteńki ułamek materiału zdjęciowego jaki wykonali podczas swoich górskich wędrówek. Wybrane zostały intuicyjnie i to także jest atut tej ekspozycji.

Wernisaż zgromadził bardzo liczną publikę, różnorodną. Ludzi gór, bliskich, przyjaciół, także osoby które na otwarcie wystawy przyjechały niemal z drugiego końca Polski. Mimo zimowej aury panującej za oknem, namacalnie niemal dało się odczuć przyjacielską, ciepłą, eteryczną momentami wspominkową atmosferę. Chyba właśnie czegoś takiego życzyliby sobie autorzy zdjęć. Na afiszu promującym wystawę cytowane były znane słowa księdza Twardowskiego: „Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych”. W punkt pasują i podsumowują wystawę fotografii Tatr widzianych i dokumentowanych przez pana Henryka i pana Marka.