18 33 72 140
Limanowa, ul. Matki Boskiej Bolesnej 13
- A +

GALERIA W GALERII

Wystawy

Od 15 stycznia w Miejskiej Galerii Sztuki można podziwiać nową, dość trzeba przyznać nietypową, wystawę. Nosi ona na pierwszy rzut oka trochę tajemną nazwę GALERIA 9, ale po bliższym zbadaniu sprawy, wszystko szybko się wyjaśnia. Jest to zbiorowa, dziewięcioosobowa ekspozycja zdjęć jednej limanowianki i ośmiu limanowian. I po obejrzeniu prezentowanych prac, nawet pierwszorzędny laik fotograficzny wręcz przyznać musi — niezłe z nich aparaty.

GALERIA W GALERII

Opisywać co jest na poszczególnych zdjęciach i je charakteryzować, to trochę jak próbować daltoniście wyjaśniać kolory. W tym przypadku okazję wykorzystać trzeba i samemu się przekonać. By zachęcić tylko nadmieńmy, że fotosy prezentują na różne sposoby uwieczniony m.in. dramat ludzki, majestat gór, portrety, pejzaże, zwierzęta i obiekty, piękno krajobrazu i kobiecego ciała, radość w uśmiechu i oczach dzieci zaklęta, noc czy światło na różne sposoby uchwycone i uwiecznione oraz inne, ciekawe motywy. Jakie? Przyjdź i zobacz sam, bo to czego nie widzę ja, możesz dojrzeć Ty. Dlatego zapraszamy. Naprawdę warto.

Za Zbigniewem Sułkowskim (pomysłodawcą, koordynatorem i patronem przedsięwzięcia) przedstawmy zatem w układzie niealfabetycznym, kto zacz:

Halina Matras. Również animatorka wystawy, rzadki przykład jednoczesnej wrażliwości i trzeźwości sądów. Nad Niagarą potrafi dostrzec nie tylko wodospad.

Bogusław Bubula. Miłośnik wycieczek górskich, fotograf rozstajnych krajobrazów naszych gór.

Dariusz Ociepka. Nauczyciel, od wielu lat fotografuje przyrodę. Tematy ulubione: krajobraz górski, makrofotografia.

Bogdan Skrzekut. Chce umieć, wyczuwa światło nocy. Można by rzec Książę Nocy, gdyby nie ujemna tego zwrotu konotacja.

Marcin Manka. Z jego bocianów i Józef Chełmoński niejednego by się nauczył.

Paweł Zelek. Profesjonalista, który wie, że dobrze sfotografowany melon jest twórczo wartościowszy niż kiepski akt. Dlatego to ostatnie opracowuje perfekcyjnie.

Kuba Toporkiewicz. "Warto popatrzeć i... przemyśleć" /Marek Dudek/. I nie dodam ani słowa.

Marek Dudek. Alpinista i elbrusista, polatywał trochę w płochej młodości — ten bez-skrzydlaty koń, o którym pisał, to nie on. Stara dobra szkoła fotograficzna, z ery z kamienia łupanego zenitha jeszcze.

Robert Widzisz. Niesamowicie dużo ze świata chciałby na zdjęciach pokazać i niesamowicie się mu to udaje. Siła tajemna albo co?

15 dnia stycznia Galerię w Galerii, przy udziale licznego audytorium, uroczyście otwarto. Formalną formułę Wystawę uważam za otwartą wypowiedział przewodniczący Rady Miasta Ryszard Kulma. Wcześniej dyrektor Halina Matras, powitała wszystkich zebranych, w tym oczywiście "prowodyrów zajścia" i wyjaśniła powody organizacji tego typu kulturalnego projektu. Głos zabrał również Zbigniew Sułkowski, poddając osobistej, krótkiej charakterystyce każdego z fotografów i jego wystawiane prace. Nie mogli nie wypowiedzieć się i sami zainteresowani, a jakże. W tej oficjalnej części wernisażu pytano ich o osobistą, personalną istotę fotografii i jej pojmowanie oraz wątki oboczne związane z tą pasją. Oni oczywiście jakoś tam odpowiadali, ale podskórnie dało się wyczuć, że każdy z nich najchętniej na to różnorako formułowane pytanie (na co? po co? dlaczego?) rzekłby: Dajcie spokój. Niech mówią zdjęcia. No i mówią.

Wystawa czynna do 15 lutego w godzinach pracy biblioteki.